LITURGICZNA SŁUŻBA OŁTARZA PARAFII NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA  W IŁOWEJ

 

 

 

Hymn ministrancki                                

„Króluj nam Chryste”

 

Króluj nam Chryste, zawsze i wszędzie

to nasze rycerskie hasło.

Ono nas zawsze prowadzić będzie

i świecić jak słońce jasno.

 

Naprzód przebojem młodzi rycerze

Do walki z grzechem swej duszy

Wodzem nam Jezus w Hostii ukryty

Z nim w bój nasz zastęp wyruszy.

 

Pójdziemy naprzód, naprzód radośnie

Podnosząc w góre swe czoła.

Przed nami życie rozkwita w wiośnie

Odważnie, bo Jezus woła

  

Kto to jest ministrant ?    

                             

Służymy Bogu, kiedy przyczyniamy się do tego, aby liturgia była piękna.

 

1. Ministrant jest POMOCNIKIEM przy sprawowaniu Mszy świętej i podczas innych nabożeństw. Ministrant usługuje księdzu, gdy przygotowywany jest ołtarz i dary ofiarne potrzebne do Mszy świętej. Pomaga po zakończeniu Mszy świętej.

 

2. Ministrant jest tym, który NIESIE ZNAKI. Ministrant niesie pewne określone przedmioty, które są dla liturgii niezbędne. Są to przedmioty, które dla liturgii mają szczególne znaczenie. One mają ludziom wierzącym coś przedstawiać i wskazywać na inną rzeczywistość.

 

3. Ministrant powinien sam BYĆ ZNAKIEM. Ministrant przez służbę wskazuje, że każda liturgia i każde nabożeństwo nie jest tylko sprawą kapłana, lecz sprawą całej parafii i wszystkich wiernych. Ministrant służąc pokazuje, że „uczestniczyć w liturgii” to znaczy nie tylko słuchać czy się przyglądać, ale współdziałać, współtworzyć, czynnie się w nią angażować.

                                                                                         

Ministranckie stopnie                                             

 

-Aspirant i kandydat

-Choralista

-Ministrant Światła

-Ministrant Krzyża

-Ministrant Księgi

-Ministrant Ołtarza

-Ministrant Kadzidła

-Ministrant Wody

-Ministrant mitry i pastorału

-Lektor

-Ceremoniarz

 

 Zasady ministranckie                                         

 

X Przykazań Ministranta

 

I Ministrant kocha Boga i dla Jego chwały wzorowo spełnia swoje obowiązki.

 

II Ministrant służy Chrystusowi w ludziach.

 

III Ministrant zwalcza swoje wady i pracuje nad swoim charakterem.

 

IV Ministrant rozwija w sobie życie Boże.

 

V Ministrant poznaje liturgię i żyje nią.

 

VI Ministrant wznosi wszędzie prawdziwą radość.

 

VII Ministrant przeżywa Boga w przyrodzie.

 

VIII Ministrant zdobywa kolegów w pracy i zabawie dla Chrystusa.

 

IX Ministrant jest pilny i sumienny w nauce i pracy zawodowej.

 

X Ministrant modli się za Ojczyznę i służy jej rzetelną pracą.

 

Zasady według św. Jana Berchmansa

 

1. Serce moje jedynie bezpiecznym żyć może, gdy wytrwa w szczerej, dziecięcej miłości ku Matce Bożej.

 

2. Mało mówić, dużo czynić.

 

3. Wielce sobie ważyć drobne sprawy.

 

4. Jeśli nie dojdę do świętości za młodu, nigdy nie będę świętym.

 

5. Myśl, żebyś Panu Bogu się podobał, a Pan Bóg o tobie myśleć będzie.

 

6. Sumiennie dopilnuję punktualnego rannego wstawania.

 

7. Kto nie docenia modlitwy, nie wytrwa w pobożności.

 

8. Wszystko, co czynisz, czyń z wielką starannością.

 

9. Cierpliwość koroną wszelkich cnót.

 

10. Nie czyń nigdy tego, co Ci się w drugich nie podoba; ale to, co się w nich podoba.

        

Modlitwa Lektora                                    

 

Panie,

oto stoję wobec wielkiej tajemnicy Twego Słowa,

które mam przekazywać innym.

Pomóż mi być najpierw dobrym słuchaczem

i świadkiem Twego Słowa.

Oczyść moje wargi od wszelkiej nieczystości,

uczyń mnie swoim narzędziem,

bym mógł nieść Cię ludziom

w sercu,

w dłoniach,

na wargach.

Amen.

 

 

Modlitwa Ministranta                                     

 

Panie Jezu Chryste, Ty wezwałeś mnie,

abym szedł za Tobą drogą do Ojca.

Chcę iść z Tobą, chcę żyć z Ciebie.

Bądź światłem, które mnie oświeca.

Bądź moim Mistrzem, którego kocham,

i za którym idę.

 

Wyryj głęboko w moim sercu słowo Twoje.

Naucz mnie patrzeć na Twój przykład.

Napełnij mnie Twoim życiem, abym uwielbiał Ojca

i służył braciom tak, jak Ty nakazałeś.

Wybaw mnie od grzechu.

 

Przełam we mnie to, co się Tobie opiera.

Daj mi Ducha Twego i dozwól,

aby obietnica Twoja wypełniła się we mnie.

Chcę żyć przez Ciebie, z Tobą i w Tobie –

w miłości Ducha Świętego ku chwale Ojca.

 

Maryjo, Matko Kościoła, Królowo świata,

bądź mi Matką na drogach mojego życia.

Wyjednaj mi Matko pięknej miłości

Ducha miłości, co nigdy nie ustaje,

Ducha mądrości Krzyża,

co wiedzie do Zmartwychwstania.

 

Święty Janie Berchmansie,

Apostole całkowitego oddania się Bogu i bliźnim

na wzór Maryi - módl się za mną.

 

 

Modlitwa Ministranta Księgi                                   

 

Panie, Jezu Chryste!

Dziękuję Ci za to,

że uczyniłeś mnie ministrantem księgi.

Czcią i szacunkiem

pragnę otaczać wszelkie księgi,

których słowami Kościół modli się do Ciebie.

 

Spraw, Panie,

aby moja posługa przy sprawowaniu świętych tajemnic,

była uwielbieniem Twego Majestatu,

a pełne miłości i wiary teksty święte

zawarte w liturgicznych księgach,

niech uczą mnie modlitwy pięknej i pokornej

oraz wskazują drogę

wiernego pójścia za Tobą.

Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.

 

Amen.

                                                                                          

Modlitwa ministranta Ołtarza                                 

 

Przystępuję do ołtarza Bożego,

Do Boga radości i wesela mego.

 

Boże, sądź mnie sprawiedliwie,

Sprawy mojej broń,

Wobec grzesznych i niezbożnych,

Z rąk złośliwych zbaw.

 

Wszak Tyś, Boże, mocą moją,

Czemuś wzgardził mną?

Czemu chodzę zasmucony,

Gdy mnie dręczy wróg?

 

Światło Twe i prawdę Twoją,

By mnie wiodły, ślij,

Niech na Syjon mnie zawiodą,

Do przybytków Twych.

 

I przystąpię do ołtarza,

Gdzie przebywa Bóg,

Bóg, co radość w sercu nieci

I wesele śle.

 

Ufam Panu, bo na nowo,

Będę wielbił Go,

Jako mego Zbawiciela,

Jako Boga mego.

 

Przystąpię do ołtarza Bożego,

Do Boga radości i wesela mego

 

 

Modlitwa Ministranta Światła                                 

 

Boże, nasz niebieski Ojcze,

Ty uczyniłeś nas swoimi dziećmi,

zapaliłeś w nas iskierkę Twego życia

i dałeś nam poznać światło Twej Prawdy.

Bądź uwielbiony za wszystkie Twe dary,

niech wielbi Cię za nie ziemia, niebo i świat cały,

niech chwałę Ci oddaje każdy żyjący człowiek.

 

Ojcze, spraw, abym był dobrym Twoim dzieckiem,

bym nosząc w sobie Twe światło,

stał się światłem dla braci.

Ojcze, spraw przez Jezusa Chrystusa światłość prawdziwą,

która oświeca każdego człowieka

na ten świat przychodzącego;

jak zapalone świece rozpraszają ciemności nocy,

tak niechaj nasze serca,

niewidzialnym ogniem,

to jest jednością Ducha Świętego oświecone,

będą wolne od wszelakiego zaślepienia w grzechu,

abyśmy mogli dostrzec,

co się Tobie podoba

i co jest pożyteczne dla naszego zbawienia,

i abyśmy pokonawszy ciemności tego świata,

mogli wejść do niegasnącej światłości.

 

Ojcze, proszą Cię o to, ci, których uczyniłeś swoimi dziećmi,

proszą Cię przez Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,

naszego Pana i Brata,

który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego

przez wszystkie wieki wieków.

 

Modlitwy przed i po służeniu                                  

 

Przed służeniem

Oto za chwilę przystąpię do ołtarza Bożego,

do Boga, który rozwesela młodość moją,

do świętej przystępuję służby,

chcę ją dobrze pełnić.

Proszę Cię, Panie Jezu, o łaskę skupienia,

by myśli moje były przy Tobie,

oczy zwrócone na ołtarz,

a serce oddane tylko Tobie.

Amen.

 

Po służeniu

Boże, którego dobroć powołała mnie do Twojej służby,

spraw, abym uświęcony uczestnictwem w Twych tajemnicach,

przez dzień dzisiejszy i całe me życie

szedł tylko drogą zbawienia,

przez Chrystusa, Pana naszego.

Amen.

                                                                                    

PATRONOWIE                                        

Jan Berchmans

 

imię i nazwisko: Jan Berchmans

data urodzenia: 13 marca 1599 r.

miejsce urodzenia: Diest we Flandrii (dzisiejsza Belgia)

ojciec: Jan, grabarz

matka: Elżbieta, córka burmistrza

rodzeństwo: 4 braci

wiek: 22 lata

znaki szczególne: świętość

 

Wielki w rzeczach małych

 

Wiek XVI to bolesny czas podziału w Europie – Reformacja. Od Kościoła katolickiego odłączają się tzw. Kościoły reformowane: luteranie, kalwini. Toczone są liczne wojny religijne pomiędzy katolikami a protestantami. Całe kraje dzielą się na wrogie sobie obozy, które uznają, bądź też nie uznają zwierzchnictwa papieża i jedności Kościoła. W wieku następnym konflikty na naszym kontynencie wybuchają z nową siłą, czego wynikiem jest tzw. wojna trzydziestoletnia (1618-1648).

W takich czasach przyszło żyć Janowi Berchmansowi, urodzonemu w południowej, katolickiej części Niderlandów.

 

Dobry kolega i zdolny uczeń

Ten młody chłopak, niemalże dziecko, nie tylko dobrze się uczył, ale też dużo czasu spędzał w parafialnym kościele, służąc przy ołtarzu. To pewnie modląc się przed Najświętszym Sakramentem odkrył swoje powołanie do kapłaństwa. Aby przygotować się do podjęcia studiów teologicznych, rozpoczął naukę łaciny (w tamtych czasach księża odprawiali Msze św. i modlitwy wyłącznie w tym języku) u swojego księdza proboszcza. Po trzech latach nauki Jan wstąpił do kolegium jezuickiego w Malines, gdzie odbył nowicjat i złożył śluby zakonne. W seminarium był lubiany przez kleryków jako dobry kolega, natomiast wykładowcy chwalili go, jako zdolnego i ambitnego studenta. W 1618 roku został wysłany na dalszą naukę filozofii i teologii do Rzymu. Tu jednak, nieprzyzwyczajony do śródziemnomorskiego gorącego klimatu, a jednocześnie chłodu panującego w grubych murach starych rzymskich budowli, poważnie zachorował. Zapalenie płuc, pomimo wysiłków medyków, zakończyło się po sześciu dniach jego śmiercią.

Przeczuwając, że czas jego życia już się kończy, wziął do rąk różaniec, krucyfiks i księgę reguł zakonnych. Przycisnął je do piersi i powiedział: „To są moje trzy skarby. Posiadając je, umieram szczęśliwy.” Następnego dnia, 13 sierpnia 1621 roku, młody kleryk odszedł do Pana w opinii świętości.

 

„Najdoskonalszą rzeczą jest zacząć od najmniejszych rzeczy”

To krótka i prosta zasada, którą stosował w życiu Jan Berchmans. Nie dokonał on żadnych wielkich, bohaterskich czynów, a jednak osiągnął to, co jest dla chrześcijanina najważniejsze – świętość. Kiedy papież Leon XIII kanonizował go w 1888 roku, podkreślił właśnie takie cechy jego świętości jak: wierność powołaniu i codziennym obowiązkom, szczególne nabożeństwo do Najświętszego Sakramentu i Matki Najświętszej.

Jak widać to skuteczny, by nie powiedzieć „najdoskonalszy” sposób na życie. Najważniejszą jednak jego zaletą jest to, że może go zastosować każdy! Niezależnie od tego, w jakich czasach żyjemy i kim jesteśmy, możemy bowiem dobrze i sumiennie wykonywać nasze codzienne obowiązki. I nie muszą być one dla nas jedynie przykrym ciężarem, ale mogą nas przybliżyć do Boga oraz pomóc nam odnosić się z szacunkiem i miłością do ludzi. A stąd już tylko mały krok do świętości.

 

                                                                                                 

Św. Dominik Savio                                  

 

Patroni ministrantów – Św. Dominik Savio (1842-1857)

 

Nie za trudne czasy na świętość

Dlaczego tak ważne jest poznawanie życiorysów świętych? Przecież nie każdego interesuje historia. Dużo bardziej aktualne wydają się być biografie sportowców, aktorów, muzyków. Fascynują nas ich dokonania, chcielibyśmy coś więcej o nich wiedzieć, bo są sławni, a ich życie wydaje się ciekawe – wszyscy o nich mówią!

 

Czy życie świętych może być równie interesujące? Przecież oni żyli zazwyczaj dawno temu, w innych czasach. Jednak to, co osiągnęli święci (nieważne czy żyli 1000, 100, czy 40 lat temu), jest dla nas wciąż jak najbardziej aktualne. Choć niełatwe, ale możliwe, jak o tym przekonują nas swoim przykładem. A oni osiągnęli Niebo – pełnię Bożej miłości, cel życia każdego chrześcijanina.

 

Nie za mało czasu

 

Nie byli to tylko wielcy mędrcy, biskupi, świątobliwi mnisi. Nie możemy więc tak łatwo zwolnić się z obowiązku dobrego postępowania, kierowania się w życiu miłością. Nie możemy powiedzieć, że świętość nie jest dla nas. Dlaczego? Bo świętym może zostać także 15-letni chłopak – tego uczą nas biografie świętych. Mówią każdemu z nas: świętość jest dla ciebie!

Dominik Savio (1842-1857), chłopak z włoskiej prowincji, żył tylko piętnaście lat. Wtedy choroba płuc, na którą zmarł, nie była jeszcze uleczalna. To dosyć mało czasu. Gdyby żył dzisiaj, chodziłby jeszcze do szkoły, myślałby o dalszej nauce, potem o zdobyciu ciekawej pracy. Może wstąpiłby do Zgromadzenia Księży Salezjanów, wśród których się wychowywał? Na to wszystko nie starczyło mu czasu. Nie zabrakło mu go jednak na to, by zostać świętym (a nam się tak często wydaje, że sił i czasu mamy na to zdecydowanie za mało...)

 

Niełatwa codzienność

 

Syn rzemieślnika i wiejskiej krawcowej wcale nie miał łatwego dzieciństwa. Wiadomo, jak to jest na wsi: ciężka praca, daleka codzienna droga do szkoły (tam i z powrotem 8 km! A w XIX wieku nie było autobusów) i do kościoła. Mimo to już w wieku pięciu lat Dominik służył do Mszy Świętej, a gdy skończył siódmy rok życia, przystąpił do pierwszej Komunii Świętej. W tamtych czasach tak wczesne dopuszczenie do tego sakramentu było rzadkością. Jednak o dojrzałości chłopca i jego pobożności świadczą postanowienia, zapisane w książeczce do nabożeństwa: chęć częstej spowiedzi i Komunii, pragnienie codziennej przyjaźni z Jezusem i Maryją oraz wytrwania w dobrym – „raczej umrę niż zgrzeszę”, napisał.

Aby realizować takie postanowienia wcale nie musiał zamykać się w zakonie kontemplacyjnym. Rodzice oddali go na wychowanie ks. Janowi Bosko (to chyba znany wszystkim święty?) W salezjańskim oratorium uczył się i bawił wraz z innymi chłopcami, którzy często nie mieli własnego domu, byli sierotami – jak mówiono, tworzyli oni „dziką hałastrę”, dla której ks. Bosko był ojcem, wychowawcą i przyjacielem.

 

Co robić?

Po jednej z nauk dla chłopców Dominik oznajmił swemu opiekunowi: „Czuję potrzebę i pragnienie, aby zostać świętym. Niech mi ksiądz w tym dopomoże”. W odpowiedzi usłyszał: „Bądź zawsze wesoły, spełniaj dobrze swoje obowiązki i pomagaj kolegom”.

To chyba całkiem niezła rada dla ministranta. Niezależnie czy ma 10, 15 czy 18 lat, czy też służy do Mszy Świętej już jako pięciolatek podobnie jak Dominik. Dodajmy do tego jeszcze miłość do Jezusa, popartą codziennymi uczynkami i systematyczne, jak najczęstsze pełne zaangażowania uczestnictwo w Mszy Świętej.

I co, nie można być świętym nastolatkiem, kiedy normalnie chodzi się do szkoły? A może często nie możecie temu wszystkiemu sprostać? Nie jesteście wtedy sami. O potrzebne siły proście Boga, za wstawiennictwem swojego kolegi ministranta – św. Dominika. Nie ma rzeczy niemożliwych!

 

 

Św. Jan Marii Vianney                                    

 

Dorastanie do świętości,

czyli słowo o św. Janie Marii Vianney

 

Jesteśmy w małej wiosce Dardilly, położonej koło Lyonu we wschodniej Francji. Koniec wieku XVIII. Niebawem nadejdzie złowrogi czas rewolucji francuskiej. To tu 8 maja 1786 roku w chłopskiej rodzinie urodził się syn. Na chrzcie nadano mu imię Jan. Prawie 140 lat później, w roku 1925, papież Pius XI ogłosił go świętym.

 

Święty Jan Maria Vianney zanim zyskał sobie, po 73 latach życia, opinię świętego kapłana, był zwykłym chłopakiem ze wsi. Ponadto przyszło mu żyć w czasach bardzo trudnych i niespokojnych. Francja bowiem toczyła wtedy długotrwałe wojny z sąsiadami, a wewnątrz kraju rozpoczęła się rewolucja.

 

Komunia w stodole

Mimo że władze rewolucyjne głosiły równość, wolność i braterstwo wszystkich ludzi, Kościół katolicki był przez nie prześladowany. Księża musieli się ukrywać, a za udzielanie kapłanom gościny groziła śmierć. Bardzo utrudniano też spełnianie wszelkich praktyk religijnych, zamykano szkoły parafialne.

W takich warunkach dorastał Jan Maria Vianney. Ponieważ jego wiejski kościół parafialny był opuszczony, mógł on przyjąć Pierwszą Komunię Świętą dopiero w wieku trzynastu lat. Skromna uroczystość odbyła się w jednej ze stodół, w ukrytym pomieszczeniu, zastawionym dla niepoznaki wozem pełnym siana. Ponieważ nie działały żadne wiejskie szkoły, dzieci od najmłodszych lat pracowały w polu i na gospodarstwie. Przyszły święty nauczył się czytać dopiero w wieku siedemnastu lat.

 

Problemy z nauką

Z biegiem lat terror rewolucyjny osłabł i sytuacja w kraju zaczęła się powoli normować. Młodym Janem zaopiekował się jeden z proboszczów, który mógł powrócić do swojej parafii. Dostrzegł on rozwijające się w Janku powołanie kapłańskie. Starał się więc je rozwijać, jednocześnie ucząc chłopca wszystkiego, co było potrzebne do podjęcia studiów teologicznych. „Ów ksiądz, przez pięć lub sześć lat, usiłował nauczyć mnie czegokolwiek, lecz był to daremny trud, gdyż nie byłem w stanie niczego utrzymać w głowie” – wyznał później Jan.

Z powodu trudności z nauką był on też dwukrotnie usuwany z seminarium duchownego w Lyonie. Dlatego biskup miał wątpliwości, czy może wyświęcić go na kapłana. W końcu postawił mu decydujące pytanie: „Czy umiesz odmawiać Różaniec?”. „Kocham tę modlitwę!” - odpowiedział Vianney. Słysząc taką odpowiedź, biskup powiedział: „Wyświęćmy go. Będzie dobrym księdzem”.

 

Dobry pasterz

Biskup nie pomylił się. Jan Maria Vianney, gdy trafił do maleńkiej wiejskiej parafii w Ars, odprawiał niedzielną Mszę św. jedynie dla kilku osób. Reszta parafian żyła z dala od Boga. Postawa proboszcza pełna życzliwości i troski, ale też mądrej, wymagającej dobroci wobec ludzi, powoli dokonała jednak cudu. Parafianie mając w swoim księdzu przykład żywej wiary oraz gorliwej pobożności, na nowo odnaleźli wiarę w Boga. Tym bardziej że proboszcz z Ars okazał się wspaniałym spowiednikiem, mającym dar przenikania ludzkich serc i sumień. Z czasem wieść o nim rozniosła się szeroko i ludzie z całej Francji zaczęli przyjeżdżać do tej małej wioski po to, by spotkać się z niezwykłym kapłanem, spędzającym całe dnie w konfesjonale. I wracali stamtąd nawróceni.

 

Wytrwałość i modlitwa

„Dobry pasterz, ukształtowany według serca Boga jest największym skarbem, jaki Bóg może przydzielić parafii. Jest to najcenniejszy dar Bożego miłosierdzia”. To ważne słowa, jakie zostawił nam św. Jan Maria Vianney. Dlatego zobowiązani jesteśmy do modlitwy za naszych kapłanów. To oni przecież w dużym stopniu kształtują naszą wiarę, także opiekując się ministrantami.

Przez służbę ołtarza oraz formację duchową i intelektualną mamy uczyć się, choćby sprawiało nam to wielką trudność, na co dzień bardziej kochać Boga i ludzi. Jesteśmy bowiem powołani do tego, aby być dobrymi chrześcijanami, a w przyszłości ojcami rodzin. Ci z nas natomiast, którzy odkryją w sobie powołanie do kapłaństwa, powinni, podobnie jak nasz święty patron, wytrwale je w sobie rozwijać tak, aby go nie zmarnować.

 

 

Kto to jest lektor ?

 

Lektor - posługa w Kościele Katolickim wiążąca się z odczytywaniem podczas Mszy św. i nabożeństw czytań z Pisma Świętego, z wyjątkiem Ewangelii (tutaj wyjątek stanowią: Niedziela Palmowa i Wielki Piątek, kiedy lektor może odczytać Ewangelię, nie prosi wówczas kapłana o błogosławieństwo). Ponadto lektor może odczytywać modlitwę powszechną podczas liturgii. Jeśli nie ma kantora, lektor wykonuje (może zarówno odśpiewać, jak i odczytać) psalm responsoryjny. W czasie procesji na wejście może ponadto wnieść Księgę Ewangelii – Ewangeliarz.

 

Niekiedy, zważywszy na okoliczności, dopuszcza się możliwość sprawowania tych czynności podczas liturgii przez świeckich, nie będących ustanowionymi do tego przez władze kościelną. Wówczas lektorom powierza się troskę o prawidłowe przygotowanie tych osób.

 

Zadania Lektora

 

„Wszyscy wierni, zgodnie z własną pozycją, winni starać się prowadzić życie święte, przyczyniać się do wzrostu Kościoła i ustawicznie wspierać jego świętość”. (Kodeks Prawa Kanonicznego kan. 210)

 

Pięć przykazań lektora:

 

1. Lektor poznaje i rozważa Słowo Boże i stara się prowadzić życie według niego.

2. Lektor starannie przygotowuje się do liturgii przez modlitwę, a także ćwiczy tekst czytań.

3. Lektor dba o czystość swojej duszy przez regularną spowiedź. Pilnuje czystości swojego języka.

4. Lektor świadczy o Chrystusie w swojej codzienności, przez postępowanie, postawy i sumienne wypełnianie swych obowiązków.

5. Lektor jest przykładem dla innych, młodszych ministrantów. Swoim życiem zachęca wszystkich do naśladowania wzorców zawartych w Słowie Bożym.

 

Do zadań lektora należy:

 

wierna służba Słowu Bożemu; angażowanie się w sprawy Kościoła; współpraca w dziele apostolstwa;  wykonywanie w zgromadzeniu liturgicznym czytań biblijnych (wszystkich prócz Ewagelii);  zapowiadanie intencji modlitwy powszechnej;

 

Lektor powinien w sytuacji braku ministrantów odpowiednich stopni zatroszczyć się o:

 

-przygotowanie ceremonii liturgicznej;

-wyznaczenie funkcji osobom czynnie uczestniczącym w liturgii;

-przygotowanie i odczytanie komentarzy;

 

Zawsze za sprawowaną liturgię bezpośrednio odpowiada kapłan. Lektor jest pierwszym, który bierze współodpowiedzialność i bezpośrednio prowadzi posługę liturgiczną.

 

 

Kto to jest Ceremoniarz ?

 

Ceremoniarz, zwany również mistrzem ceremonii (w dokumentach wydanych po Soborze Watykańskim II jedynie to określenie jest używane) czuwa nad prawidłowym zorganizowaniem i przebiegiem liturgii, jak i wykonaniem wszelkich ceremonii liturgicznych. W czasie liturgii pozostaje w pobliżu celebransa jednocześnie dając odpowiednie znaki i polecenia (komendy) pozostałym usługującym, by spełnili w danym momencie przeznaczone im funkcje. Zasadniczo w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego funkcję ceremoniarza spełnia osoba świecka, lecz dawne dokumenty zalecają, by była to osoba duchowna. A. Jougan w „Słowniku kościelnym łacińsko – polskim” pisał:„Przed Soborem Watykańskim II ceremoniarzem był duchowny, zwany mistrzem ceremonii, który czuwał nad godnym i właściwym spełnianiem uroczystych czynności liturgicznych(1958, s. 82). Wydane po Soborze Watykańskim II Caeremoniale episcoporum w roku 1984 wskazuje wyraźnie, że posługa ceremoniarza nie jest zarezerwowana wyłącznie dla duchownych.

 

Nazewnictwo

 

W długiej historii liturgii przyjęło się wiele określeń opisujących funkcję ceremoniarza. W pierwszych wiekach spełniał ją diakon (gr.diakonos - sługa). W późniejszym czasie mistrzami ceremonii zostali archidiakoni (archi od gr. archiod, tj. „początek” tłumaczy się jako „główny” lub „naczelny”). Następnie wykształciły się następujące określenia:admonitores, memoriales, rememoratorii lub vuggestores- nazwy te wskazywały na ich zadania spełniane w czasie liturgii oraz ich kolejność. W Kościele greckim ceremoniarze byli nazywanihypomimniskon lub hieromnemon, natomiast Goar w swymEuchologion używa określenia: caeremoniarum praefecti. W XV wieku utrwaliły się określenia caeremoniarius (ceremoniarz) i magister caeremoniarum (mistrz ceremonii), które są do dziś używane w nomenklaturze kościelnej oraz w mowie potocznej.

  

Strój ceremoniarza

 

W liturgii Mszy świętej sprawowanej w formie nadzwyczajnej ceremoniarz ma na sobie sutanellę oraz komżę. Jego strój nie wyróżnia się zatem niczym od ubioru pozostałych ministrantów.

Posługując w liturgii Mszy świętej sprawowanej w formie zwyczajnej ceremoniarz winien być ubrany w albę, przepasaną na biodrach paskiem, jeżeli ta nie jest uszyta w taki sposób, że przylega do ciała bez niego. Jeśli alba nie osłania dokładnie szyi, przed ubraniem alby należy nałożyć humerał (por. OWMR 336).

 

Zarys historyczny funkcji ceremoniarza

 

Jan Chryzostom pisał, że Apostołowie, jeśli chodzi o liturgię, nie lekceważyli nawet najdrobniejszych i najmniej znaczących rzeczy. Święty Paweł zaś w liście do Efezjan pisał, aby w Kościele wszystko odbywało się „godnie i w należytym porządku” (por. Ef 5,19n). Od zawsze istniała potrzeba kogoś, kto czuwałby nad przygotowaniem i przebiegiem liturgii. Św. Hieronim (zm. 420 r.) wspominał o kapłanie Nepocjanie, który starannie i troskliwie zajmował się rzeczami odnoszącymi się do ceremonii liturgicznych. Z biegiem czasu nad przygotowaniem i przebiegiem liturgicznych czynności zaczął czuwać diakon. Początkowo był on odpowiedzialny za rozdzielenie funkcji, informowanie wiernych „co, kiedy i jak” mają robić oraz pilnował porządku celebracji. Skutkiem wzrostu liczebnego i terytorialnego gmin w wielkich miastach chrześcijańskich, wynikła potrzeba ustanowienia posług o charakterze pomocniczym dla diakona. W III wieku pojawiają się funkcje:

a) subdiakona opiekował się ołtarzem i naczyniami świętymi, pomagał diakonowi;

 

b) akolity (z gr. acoluthos, co znaczy towarzysz, sługa) posługiwał przy ołtarzu (wino, woda, chleb), niósł światło (świece), pomagał przy łamaniu chleba dla wiernych;

 

c) egzorcysty (uzdrawiający) troszczył się o wodę święconą i pilnował porządku;

 

d) lektora czytał Pismo, a w wiejskich gminach zastępował diakona w mniej ważnych zadaniach;

 

e) ostiariusza (z łac. ostium, co znaczy wejście) spełniał on posługę podobną do dzisiejszego zakrystiana; stróż świątyni. W ten sposób diakon zaczął koordynować niewielką liczbą posługujących, a jego zadania były następujące:

 

a) wyznaczać miejsca i upominać, gdy ktoś usiadł gdzie indziej;

 

b) czuwać nad drzwiami, by nikt ich nie otwierał w czasie liturgii eucharystycznej, oraz by niepowołane osoby nie wchodziły do środka;

 

c) zwracać uwagę na zachowanie zgromadzonych by nie rozmawiali, nie śmiali się;

 

d) wzywać do pocałunku pokoju;

 

e) w odpowiednich momentach dawać znaki, kiedy wstać, uklęknąć, czy zachować milczenie;

 

f) odsyłać katechumenów, opętanych, pokutujących, niewierzących, innowierców;

 

g) nakazywać odstępować tym, którzy nie przyjmowali Komunii św.;

 

h) odsyłać zgromadzonych słowami Ite in pace.

 

W następnych wiekach funkcję diakona przejęli archidiakoni, ze względu na dostojeństwo posługi. Wtedy też wytworzyły się pewne stopnie posługi archidiakona (admonitores, memoriales, rememoratorii, vuggestores). Przykładowo: jeden z nich dawał znaki scholi do rozpoczęcia śpiewu, inny nakazywał akolitom zapalać świece, archidiakon dawał znak biskupowi do powstania, wyznaczał diakona, który miał odesłać wiernych. Łatwo jest z powyższego wywnioskować więc, że ówcześni „ceremoniarze” w coraz mniejszym stopniu zajmują się zgromadzonym ludem, by wyłącznie czuwać nad prawidłowym przebiegiem ceremonii liturgicznych. Okres od końca VIII do XIV wieku nie przyniósł żadnych nowych opracowań, czy istotnych prób stworzenia nowych funkcji i posług w liturgii. Urząd ceremoniarza, jaki znamy dzisiaj, wykształcił się około XV wieku. W tamtym czasie (między XII a XV wiekiem) do liturgii przenikały elementy ceremoniału dworskiego (pojawiło się wiele nowych obrzędów wraz ze szczegółowym opisem ich sprawowania. Funkcję ceremoniarza spełniał duchowny zwanycaeremoniarius lubmagister caeremoniarum, który kierował całością ceremonii liturgicznych. Arcybiskup Nowowiejski pisał, że wtedy służba boża była spełniana z przystojnością odpowiednią, godnością i majestatem i by była zachowana w najdrobniejszych szczegółach do obowiązujących przepisów. Z grona dygnitarzy kościelnych, papież wybierał kolegium ceremoniarzy, na czele, którego stał tzw. ceremoniarz prefekt . Kierował on celebrą papieża oraz kardynałów sprawujących liturgię w jego zastępstwie. Biskupi miejsca w swoich diecezjach mianowali dwóch mistrzów ceremonii w katedrach, jak i w innych kościołach, do kierowania celebrą pontyfikalną własną lub swoich delegatów. Na ten urząd biskup mógł mianować duchownego nawet z łona kapituły, choćby po za nią znajdowali się odpowiedni do tego duchowni. I tak: pierwszy ceremoniarz, którego zwano starszym, pełnił funkcję sekretarza biskupa i miał na uwadze czynności spełniane przez celebransa oraz czuwał nad całością obrzędów, zajmował się osobą samego biskupa; drugi zaś kierował asystą (niższą i wyższą), zajmował się osobami prałatów i kanoników. Pierwszy musiał mieć skończone lat 25 i być kapłanem, drugi najczęściej był diakonem, lub subdiakonem. Ceremoniał biskupi, synody prowincjonalne oraz sama św. Kongregacja Obrzędów wymagały od ceremoniarza następujących cech, zdolności (aby urząd ten dostał się w godne ręce): a) odpowiedniego wykształcenia teologicznego; b) umiejętności pisania i mówienia po łacinie; c) znajomości obrzędów wraz z ich znaczeniem tak, aby będąc zapytanym, mógł rozwiązać każdą ważniejszą wątpliwość; d) znajomości śpiewu gregoriańskiego; e) znajomości ksiąg liturgicznych wraz z komentarzami do nich. Warto odnotować ciekawostkę przytoczoną przez abp Nowowiejskiego: Papież Pius II spełniał także, zanim został biskupem, urząd mistrza ceremonii i tak pisze o przymiotach tego ostatniego: ‚Kto będzie przeznaczony na ten urząd, ma być ciałem silny, biegły w liturgii, myślą wszystko obejmujący, aby wszystkich mógł zastąpić, za wszystkich myśleć i wszystkiemu zadość uczynić; a tak ma swój urząd spełniać, iż cokolwiek robi albo czegokolwiek innych nauczy, było jak najlepszym’”. Aby ceremoniarz mógł z jak największym pożytkiem spełniać swoją posługę, posiadał pewne przywileje, które każdy inny duchowny winien był szanować. Wszystkich, bez wyjątku (również członkowie kapituły), obowiązywało posłuszeństwo ceremoniarzowi w tym, co dotyczy się ceremonii. Mieli zważać na jego słowa, skinienia, znaki i spojrzenia, wskazujące, co należy czynić. W momencie, gdy ceremoniarz sam nie zdołał podołać swoim obowiązkom, spośród innych duchownych wybierał sobie pomocników (subceremoniarzy). Ceremoniarz był do tego stopnia odpowiedzialny za liturgię, że jego obowiązkiem było informowanie biskupa o tym, że ktoś nie miał w poszanowaniu rubryk (dziś może uczynić do każdy wierny (por. Redemptionis Sacramentum 183, 184). Spośród całego duchowieństwa ceremoniarz wyróżniał się swoimi insygniami. Były to: sutanna koloru fioletowego z czarnymi guzikami i bez czerwonych wypustek (ceremoniarz katedralny) lub właściwy ubiór jego godności kościelnej (zwłaszcza ceremoniarze papiescy) oraz komża. Nadto ceremoniarz katedralny w ręku piastował berło (ferula), jako znak swego urzędu, jak i obowiązku karcenia. Berło to nie było tak wielkich rozmiarów, jak laska do podbierania (baculus), ale mogło być pokryte jedwabiem, lub suknem i ozdobione herbami kościoła, albo biskupa, jak też posążkiem patrona katedry. W papieskiej i biskupiej liturgii funkcja ceremoniarza przysługiwała wyłącznie duchownym z wyższymi święceniami. W parafiach można było zaś tę posługę powierzyć duchownym niższych święceń (klerykom), a także odpowiednio przygotowanym świeckim mężczyznom. Dopiero pierwsze wydanieOgólnego wprowadzenia do Mszału rzymskiego (OWMR) z 1969 roku zaleca (choć nie wymienia ceremoniarza wprost wśród grona służby liturgicznej) powierzanie komuś pieczy nad podziałem funkcji liturgicznych oraz czuwanie nad właściwym ich sprawowaniem, a także troskę o przygotowanie paramentów liturgicznych (co poprzednio było zalecane subdiakonowi). Zniesiony został wymóg, aby funkcję ceremoniarza powierzać osobie duchownej. Kościół w dokumentach wydanych bezpośrednio po Soborze Watykańskim II nie określił dokładnie funkcji ceremoniarza: W większych kościołach i wspólnotach dobrze jest wyznaczyć kogoś, kto by się troszczył o należytą organizację czynności sakralnych i o wykonywanie ich przez służbę liturgiczną w sposób godny, w należytym porządku i pobożnie (OWMR 69, 1969r.). OWMR z roku 2002 wyraźnie powraca do funkcji ceremoniarza: Wypada, aby przynajmniej w katedrach i w większych kościołach był odpowiednio przygotowany mistrz ceremonii, który by się troszczył o należytą organizację czynności liturgicznych oraz o wykonywanie ich przez wyświęconych szafarzy i przez wiernych świeckich w sposób godny, w należytym porządku i pobożnie (OWMR 106). Na podstawie tych dwóch ustępów z różnych wersji OWMR można wywnioskować, że wskazane jest, aby w każdej większej parafii i wspólnocie była choć jedna osoba przygotowana do spełniania funkcji ceremoniarza , która zadbała by o wcześniej omawiane piękno liturgii, by pomagać wiernym w owocnym i dobrym przeżywaniu w Eucharystii. Trzeba jeszcze wspomnieć o tym, że po Soborze Watykańskim II funkcję ceremoniarza może i zazwyczaj spełnia osoba świecka. To oczywiście nie znaczy, że nie może jej pełnić duchowny (diakon, prezbiter). Wyraźnie na to wskazuje wydany w 1984 roku Ceremoniał biskupi.

 

 

Istota posługi ceremoniarza

 

Bardzo ważne w posłudze ceremoniarza jest to, aby należycie przygotowywał i prowadził ceremonie Mszy świętej w sposób zgodny z dokumentami, przepisami i zaleceniami Kościoła. Toteż nie wolno nikomu, kto bierze udział w liturgii, sprawować ceremonii samowolnie, według własnego uznania. Są one ściśle określone przepisami i zwyczajami (H. Ettensperger, W służbie ołtarza, Poznań 1948, s. 233). Papież Jan Paweł II nawoływał: ?Czuję się zatem w obowiązku skierować gorący apel, ażeby podczas sprawowania Ofiary eucharystycznej normy liturgiczne były zachowywane z wielką wiernością. Są one konkretnym wyrazem autentycznej eklezjalności Eucharystii; takie jest ich najgłębsze znaczenie. Liturgia nie jest nigdy prywatną własnością kogokolwiek, ani celebransa, ani wspólnoty, w której jest sprawowana tajemnica (Ecclesia de Eucharistia 52). Można w tym miejscu także powiedzieć, że liturgia nie jest własnością ceremoniarza. Nie może on jej zmieniać i kształtować według własnego widzimisię. Należy to podkreślić jeszcze raz: bo jak szata musi być dostosowana do ciała, a to ostatnie godne duszy, która je zamieszkuje tak i obrzędy muszą być odpowiednie i godne tego dzieła, które wyrażają sobie na zewnątrz. Toteż nie wolno nikomu, kto bierze udział w liturgii, sprawować ceremonii samowolnie, według własnego uznania. Są one ściśle określone przepisami i zwyczajami (H. Ettensperger, W służbie ołtarza, s. 233). Dotyczy to tak samo Eucharystii sprawowanej w ogromnej katedrze z udziałem biskupa, jak i Eucharystii sprawowanej w małym kościele parafialnym. Nawet wtedy bowiem, gdy Eucharystia jest celebrowana na małym ołtarzu wiejskiego kościoła, jest ona wciąż poniekąd sprawowana na ołtarzu świata. Jednoczy niebo z ziemią(Ecclesie de Eucharistia 8). Tak, więc rzeczą właśnie ceremoniarza jest znać wszystkie przepisy i zwyczaje, przyswoić je sobie i według nich kierować służbą przy ołtarzu H. Ettensperger, W służbie ołtarza, s. 233), aby sprawowanie Eucharystii odznaczało się godnością i pięknem, gdyż jest ona celebracją paschalnego misterium Chrystusa . Swoją troskę o piękne i godne sprawowanie misteriów paschalnych, w stosunku do posługi świeckich, wyraził też Kościół w instrukcji Redemptionis Sacramentum: niech dbają, aby liturgia Kościoła była sprawowana godnie i pięknie (Redemptionis Sacramentum 44). Jak więc widzimy sama istota posługi ceremoniarza nie zmieniła się od czasu II Soboru Watykańskiego II.

 

Funkcje ceremoniarza

 

W zwyczajnej formie rytu rzymskiego ceremoniarz spełnia swoje „standardowe” funkcje, a więc odpowiada za przygotowanie i przebieg liturgii. Istnieje również funkcja tzw. subceremoniarzy (pomocników ceremoniarza), którzy prowadzą procesje (wejścia, z darami), czy czuwają nad spełnianiem odpowiednich funkcji przez danych ministrantów (praktyka pomocników ceremoniarza znana była przed Soborem Watykańskim II, o czym w dalszej części tekstu). Ceremoniarz uzgadnia wszelkie szczegóły ceremonii z celebransem, wykonującymi poszczególne posługi, a także zakrystianem; ustala skład zespołu liturgicznego; rozdziela funkcje; przeprowadza próby asysty w dogodnych terminach dla posługujących; jeżeli nie ma zakrystiana to przygotowuje paramenty liturgiczne (np. księgi, szaty), przygotowuje miejsca celebracji (prezbiterium, ołtarz, miejsce przewodniczenia, miejsca dla koncelebrantów); kieruje przebiegiem celebracji; koordynuje czynności wszystkich zaangażowanych w liturgię (celebransi, ministranci); spełnia dodatkowe zadania (np. podaje teksty dodatkowych modlitw lub tekstów); formuje procesję wejścia i zejścia; wydaje odpowiednie komendy; interweniuje w sytuacjach nadzwyczajnych, nieoczekiwanych (np. brak hostii, wina, kluczyka do tabernakulum); rozpoczyna modlitwę przed i po Mszy świętej w zakrystii; jest odpowiedzialny za przygotowanie, a podczas liturgii za podawanie i odbieranie, insygniów biskupich.

 

W nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego ceremoniarz ma do spełnienia następujące funkcje:

 

przed rozpoczęciem liturgii przygotowywuje paramenty liturgiczne w prezbiterium; wyszukuje i zaznacza odpowiednie formularze mszalne; ustawia Mszał na ołtarzu; kielich na kredencji (w Mszy z asystą kielich jest przynoszony na ołtarz w czasie Offertorium); w zakrystii kieruje obmyciem rąk biskupa, pomaga mu zdjąć Cappa magna (dzisiaj bardzo rzadko używana) i mucet; daje znak akolitom, by przynieśli szaty liturgiczne biskupa; przed wyruszeniem do ołtarza daje znak by pokłonić się krzyżowi, a przy wyjściu podaje wodę święconą subdiakonowi i diakonowi; w czasie procesji wejścia idzie obok celebransa (w liturgii papieskiej ceremoniarz idzie na czele procesji, a pozostali ceremoniarze kroczą przy sedia gestatoria).

daje znaki do wykonania danej czynności odpowiednim posługującym (zazwyczaj przez skłon): celebransowi i pozostałym ministrantom by podeszli lub usiedli; diakonowi, by wziął ewangeliarz i zdjać biret, oraz by po odśpiewaniu Ewangelii ucałował rękę biskupa; akolitom, by przynieśli ampułki do ołtarza (w liturgii papieskiej ceremoniarz daje znak biskupowi zakrystianowi, by udał się do kredencji).

może prowadzić, czy przeprowadzać posługujących: celebransa do ministrantów; kaznodzieję do ucałowania ręki biskupa; diakona do ambony; subdiakona przed i po odśpiewaniu epistoły; subdiakona, archidiakona, audytora roty w czasie przekazywania znaku pokoju; tych, którzych zadaniem jest przygotowanie ołtarza; turyferarza i akolitów ze świecami do zakrystii oraz w innym momencie – do miejsca odśpiewania Ewangelii (w liturgii papieskiej prowadził posługujących przy obmyciu rąk papieża w czasie ablucji).

przy okadzaniu ewangeliarza podaje i odbiera trybularz od diakona; przy nakładaniu kadzidła odbiera i oddaje łódkę od diakona; w czasie podniesienia po Konsekracji może okadzić Najświętszy Sakrament, wcześniej nakładając kadzidła.

podaje i odbiera od usługujących księgi liturgiczne (subdiakonowi podaje epistolarz, wcześniej biorąc go z kredencji, a odbierał go po odśpiewaniu epistoły; diakonowi podaje ewangeliarz, by po odśpiewaniu Ewangelii odebrać go od subdiakona i odłożyć na kredencji); jednemu z ministrantów może podać kanon do trzymania biskupowi (może go sam trzymać).

pokazuje celebransowi wszystkie modlitwy w Mszale oraz przewraca w nim strony (gdy zachodzi taka potrzeba również w ewangeliarzu).

podaje i odbiera od diakona i celebransa birety; przed prefacją zdejmuje piuskę biskupowi, zakładając ją po Komunii świętej.

podaje bursę i patenę diakonowi z kredencji, wcześniej odsłaniając je; od subdiakona odbiera welon na kielich (oraz podaje mu go w odpowiednim momencie); biskupowi podaje poduszkę do uklęknięcia; umieszcza asterysk na patenie (dotyczy to głównie liturgii papieskiej).

 

 

Ważne jest też to, by ceremoniarz spełniając swoją posługę był dyskretny, nie przesłaniał sobą obrzędów (szczególnie, gdy znajduje się w centrum akcji liturgicznej). Należy też zaznaczyć, że gdy prowadzi posługujących idzie na ich czele, natomiast, gdy dochodzili do swojego miejsca ustępuje im, by mogli oni swobodnie przejść. Przedstawiony tutaj zarys jest bardzo ogólny. Dla ceremoniarza bardzo ważne są również okresy roku liturgicznego oraz charakter danej celebracji liturgicznej (np. Środa Popielcowa, sakrament bierzmowania, a szczególnie Triduum Sacrum).

 

GALERIA

Lektorzy:

 

Ministranci:

 

LITURGICZNA SŁUŻBA OŁTARZA PARAFII NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA W IŁOWEJ

KANDYDACI:

1. Borysewicz Igor

2. Ignasiak Kryspin

 

MINISTRANCI:

 

 1.  Żygalski Błażej        ( Skarbnik L.S.O )

 2.  Żygalski Kamil

 3.  Mesjasz Miłosz

 4. Taczała Kacper

 5.  Szubała Mikołaj

 6.  Bielecki Adam

 7.  Urbanowicz Aleksander

 8.  Błoński Kacper

 9.  Bułat Borys

10. Kulas Przemysław

 

 

LEKTORZY:

1.  Kuczaj Wojciech    ( Przewodniczący L.S.O )

2.  Ignasiak Kacper

3.  Ignasiak Kewin     ( Z-ca Przewodniczącego L.S.O )

4.  Bułat Kacper

5.  Wołczek Krzysztof

 

LEKTORZY STARSI:

1.  Grzeszykowski Filip

2.  Wilkosz Bartek

3.  Wilkosz Mariusz

4.  Gnybek Piotr

 

 

LEKTORZY SENIORZY ( Msza Święta w niedzielę i święta o godzinie 7.30) :

1.  Kaczmarek Włodzimierz

2.  Jedynak Jan

3.  Brzezicki Józef

4.  Kwiatkowski Henryk    

5.  Smaga Anatol

6.  Magierowski Mirosław

 

 Opiekun : Ks. Mariusz Rogala CM